Bohaterowie Niezależni

Felietony, Inspiracje, Materiały dla MG / OPUBLIKOWANE W

Kiedy tworzymy scenariusze RPG, istotną rolę odgrywają w nich bohaterowie niezależni zapełniający świat gry. Zależy nam na tym, żeby były to postacie wyraziste, charakterystyczne, zapadające w pamięć – po prostu: żywe. Każdy Mistrz Gry ma na to swoje sposoby – ja podzielę się trzema sposobami, których wykorzystanie może prowadzić do ciekawych efektów. Da się je zastosować osobno, można także łączyć je ze sobą, czy mieszać z innymi metodami, które wykorzystujecie.

1. Najszybszy sposób to metoda cechy charakterystycznej. Można ją zastosować kiedy potrzebujemy wykreować BN-a na szybko, ale chcemy, żeby był zapamiętywalny, aby wyróżniał się z otoczenia. Przypisujemy mu wtedy jedną szczególną cechę związaną z wyglądem, zachowaniem, nawykami, która zapada graczom w pamięć. Resztę dobudowujemy w zależności od potrzeby, ale tę jedną cechę eksponujemy w taki sposób, żeby gracze natychmiast kojarzyli ją z tą postacią.

Przykład: wiele lat temu grałem w „Wampira” i nasza drużyna spotkała na swojej drodze łowcę. Jego charakterystyczną cechą było to, że nieustannie zajadał się frytkami. Wyobraźcie sobie drużynę młodych wampirów, która boi się jednego śmiertelnika – faceta zdolnego nonszalancko spuścić łomot dwójce z nich jedną ręką, bo w drugiej ręce nadal trzymał kartonik frytek z McDonald’s. Ten jeden detal sprawił, że ze wszystkich łowców, jacy przewinęli się przez sesje, to właśnie „gość z frytkami” jest pamiętany do dzisiaj.

2. Metoda trzech przymiotników. Do niej przyda się nam bardzo dużo małych karteczek i pudełko. Na karteczkach wypisujemy przymiotniki opisujące charakter postaci – im więcej, tym lepiej. Wrzucamy je do pudełka, mieszamy, a następnie losujemy trzy i opierając się na nich budujemy BN-a. Istotne jest to, żeby trzymać się wylosowanych przymiotników nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie pasują do sytuacji i do postaci albo jeżeli wydają się ze sobą sprzeczne. Dlaczego ma to znaczenie? Ano dlatego, że konieczność dopasowania się do nich wyzwoli z nas zaskakujące pokłady kreatywności i może poprowadzić nas w całkiem zaskakujące rejony, podsuwając nowe pomysły związane z BN-ami, ich zachowaniami i reakcjami.

Przykład: wyobraźmy sobie, że tworzymy postać lorda, u którego bohaterowie będą musieli wyprosić wsparcie dla awanturniczej misji. Wylosowane przymiotniki to „hojny”, „skąpy”, „odważny”. I co z tym fantem zrobić? Jak pogodzić skąpstwo z hojnością? Może jest to człowiek, który sam żyje wręcz ascetycznie i odmawia sobie wszelkich wygód, ale równocześnie potrafi otoczyć najlepszą opieką swoich bliskich i podopiecznych? A może jest sknerą, którego trzeba umieć podejść i trafić w jego czuły punkt, aby nagle sypnął złotem? Ale jaki ten czuły punkt może być? Odwaga? Lordowi imponuje odwaga, sam też jest śmiały, ale nie ma okazji, żeby się pokazać z tej strony. Jeżeli bohaterowie zgodzą się, aby dołączył do ich wyprawy (może nawet objął przywództwo), na pewno będzie ona doskonale, hojnie wyposażona – w przeciwnym razie nie mogą na nic liczyć. Inna sprawa, że odwaga i śmiałość niekoniecznie muszą iść w parze z realnymi umiejętnościami. A co na pomysł jego udziału w wyprawie powiedzą jego dworzanie? Kto będzie mu to odradzał, w trosce o dobro krainy, a kto będzie go do tego namawiał licząc na to, że lord zginie w walce? I tak oto z trzech przymiotników można nie tylko zbudować pojedynczą postać, ale od razu wyprowadzić całą masę pobocznych wątków.

3. Metoda trzech czynników (nie pamiętam, jaka jest jej fachowa nazwa, więc trzymajmy się tej wersji). Z proponowanych metod ta jest najdłuższa i wymagająca najgłębszego przemyślenia. Wyniosłem ją z warsztatów scenariuszowych, gdzie wykładowca mówił nam o trzech elementach, które kształtują człowieka i w oparciu o nie można zbudować wyraziste postacie filmowe lub literackie. Te czynniki to: wychowanie, wykształcenie i seksualność.

Wychowanie – pod tym hasłem kryje się rodzina i środowisko, w jakim wychowała się postać. Jakiej jest narodowości? Czy pochodzi z klasy wyższej, średniej czy biednej? Czy wychowała się w rodzinie kochającej i troskliwej czy skłóconej i patologicznej? Czy miała oboje rodziców czy jedno, a może była sierotą? Z jakimi ludźmi obcowała na co dzień? I tak dalej… Te czynniki kształtują charakter BN-a, jego stosunek do innych ludzi, do pieniędzy, jego motywacje, itp.

Wykształcenie – stopień i kierunki wykształcenia wpływają na język, jakim się posługujemy, na nasze spojrzenie na świat, na relacje z otoczeniem, wybór zawodu. Mogą też ujawniać nasze cele i ambicje. Czy postać odebrała staranne i wszechstronne wykształcenie akademickie, czy może jest utalentowanym samoukiem? Czy jest bogatym ignorantem czy bezdomnym geniuszem? Może aspiruje do wyższych sfer, a wykształcenie ma być przepustką do lepszego życia, jednak elity widzą w niej pariasa? A może BN nie wybrał sobie sam wykształcenia, tylko taka ścieżka kariery została na nim wymuszona przez rodzinę? Może ma jakieś inne pasje, w których się spełnia i jest ekspertem w zupełnie nieoczywistych dziedzinach wiedzy? Pamiętajmy bowiem, że pod tym hasłem kryje się nie tylko wiedza wyniesiona ze szkół, ale szerzej rozumiany poziom intelektualny.

Seksualność – płeć, orientacja i preferencje seksualne oraz temperament człowieka mają ogromny wpływ na jego życie i zachowanie. W zależności od epoki, w której dzieje się akcja, elementy te mogą znacząco przekładać się na status społeczny BN-a, na sposób, w jaki jest postrzegany i na jego zachowania. Jeśli np. BN jest gejem w homofobicznym społeczeństwie, może ukrywać swoją orientację – a to z kolei może sprawiać, że będzie nieufny i skryty, bądź podatny na szantaż. Może też dla odmiany być libertynem, który nic sobie nie robi z norm społecznych i otwarcie afiszuje się ze swoimi upodobaniami, co ściąga na niego gniew jednych, a skryte lub jawne uwielbienie innych. Czy postać jest monogamiczna? A może słowa „wierność” nie ma w jej słowniku? Czy jest zazdrosna? Jak daleko jest w stanie się posunąć w porywie pasji lub namiętności? A może to ktoś oziębły, niezdolny do głębszego zaangażowania emocjonalnego?

Jeśli połączymy elementy wynikające z wychowania, wykształcenia i seksualności człowieka, uzyskamy złożony i wyrazisty portret postaci. Tę metodę można zastosować tworząc ważnych BN-ów, szczególnie do dłuższych kampanii, ale dobrze sprawdza się też kiedy budujemy własnych bohaterów jako gracze. I chociaż jest to złożony proces, daje nam jedną ważną rzecz: pozwala wejść w głowę postaci na tyle, że wiemy, jakie zachowanie będzie dla niej naturalne i wiarygodne gdy będzie reagowała na działania graczy czy na szerzej rozumiany bieg wydarzeń. Pomyślcie o „Grze o Tron” i o tym, jak ogromną rolę odgrywały relacje uczuciowe między postaciami, jaki wpływ miały osobiste emocje na politykę i rozwój akcji. Jaime i Cersei, Tyrion i Shae, Daenerys i khal Drogo, Jon Snow i Ygritte, ale też eunuch Varys i przebiegły Littlefinger kontrolujący burdele… przykłady można mnożyć.

Mam nadzieję, że te wskazówki i techniki przydadzą Wam się w budowaniu BN-ów, na szybko lub bardzo skrupulatnie. Eksperymentujcie z nimi, mieszajcie je, wypracujcie własny styl. Do dzieła!

(źródło ilustracji na otwarcie: https://www.reddit.com/r/Portraitart/comments/fnj0vb/sketchbook_portrait_with_the_drawing_stages/)

Dodaj komentarz